Sesja brzuszkowa w wydaniu tej pary to nie lada gratka. Dada to mój serdeczny wujek 🙂 który za żadne skarby nie przekona się do pozowania do zdjęć. Dlatego wraz Olą wymyśliłyśmy spacer, który w miły sposób zajmie ich czas, a mnie umożliwi złapanie kilku kadrów. W brzuszku Oli już całkiem duża Hania, więc tym bardziej nasze możliwości były ograniczone. Daliśmy radę! I w taki oto sposób mój wujaszek ma pierwsze pozowane zdjęcia.

Session crunches in the release of the pair is a real treat. Dada is my hearty uncle 🙂 that there’s no way to convince to pose for pictures. Therefore, with Ola we came up with a walk that in a nice way to take their time and allow me to catch a few frames. In tummy Oli already quite large Hania, so the more our options were limited. We made it! And in this way, my uncle has a first posed photos.

Dynga