Ślub moich bliskich znajomych których historia zaczęła się na autostradzie. To nie żart! Wraz moją mamą, Basia i Jacek poznali się we wspólnej pracy. Tam miłość zaiskrzyła. Dlatego nasza sesja zdjęciowa rozpoczęła się właśnie na „bramkach”. Ślub tej pary to prawdziwy bal i wielka uczta! Basia w wielkiej sukni, zdobiła salę weselną. Jacek na zabawę weselną wybrał restaurację w swoim rodzinnym mieście U Ostrowskich i muszę przyznać że całość pięknie komponowała się na zdjęciach. Ślub był bardzo miły, rodzinna atmosfera, ciepłe przyjęcie, zabawy weselne, a przy tym masa śpiewu! Sesja zdjęciowa odbyła się na historycznym Nikiszowcu. Po śląsku i na śląsku! Zapraszam do oglądania.

Wedding of my close friends where the story began on the highway. This is not a joke! With my mom, Barbara and Jacek met in working together. There, the love sparked. Therefore, our photo session started precisely on the „gateways”. The wedding of the pair is a real ball and a great treat! Basia in a great dress, adorned the wedding hall. Jacek to play the wedding chose a restaurant in his hometown U Ostrowskich and I have to admit that the whole beautifully composed on the pictures. The wedding was very nice, family atmosphere, a warm welcome, fun wedding, and at the same mass singing! The photo session was held at the historic Nikiszowiec. After Silesia and Silesia! I invite you to watch.

Dynga