Para z którą przygodę rozpoczęłam już rok przed ślubempodczas sesji zdjęciowej narzeczeńskiej.
Faustyna i Krzysztof zaprosili mnie do wspólnych zdjęć które były swego rodzaju testem… czy uda mi się zaskarbić ich serca, i zdecydują się na to abym fotografowała tak ważny dzień w ich życiu. I wiecie co? Wyjechaliśmy do Krowiarek, a tam tak się do siebie zbliżyliśmy że już nie było odwrotu. Sesja wyszła bardzo pomyślnie, i młoda para była już pewna że to właśnie ja 🙂 będę ich fotografem ślubny.
Jestem zakochana w tradycjach śląskich domów, a takimi właśnie są domy rodziców pary młodej. Czas który spędziłam podczas przygotowań był tak miły i radosny że nawet wszech obecny kolor zielony (ściany pokoju-salonu miały kolor jabłuszka) nie był już męczący:) Mama Pani młodej okazała się miłośniczką decoupage’u i miałyśmy frajdę z wymiany doświadczeń. Ślub odbył się w miłym kościele w Rudzie Śląskiej, a zabawa weselna w starym dworcu który w tej chwili jest przekształcony w wyjątkową restaurację Adria muszę przyznać 5 gwiazdek za menu i smak potraw. Było naprawdę pysznie!
Sesja ślubna odbyła się w pobliskim ogrodzie i tunelu starego dworca. Młodzi tuż po ślubie spodziewali się dzidziusia… mam nadzieję że są szczęśliwą rodziną! Bo tego właśnie im najbardziej życzyłam.

Pair with which the adventure started a year before the wedding during the photo session fiance.
Faustina and Christopher invited me to the common images that were kind of test … if I can win their hearts and decide on it I photographed such an important day in their lives. And you know what? We left to Krowiarki, and there just to himself approached that there was no turning back. The session went very successfully, and the young couple was sure that it was me 🙂 I will be their wedding photographer.
I am in love with the traditions of the Silesian homes, and just such homes are parents of the bride and groom. The time I spent during the preparations was so kind and cheerful that even the all-present green (walls of the room-living room were the color of apples) he was not tiring 🙂 Mama young lady was a fan of decoupage and we had fun with the exchange of experiences. The wedding took place in a nice church in Ruda Slaska, a fun wedding in the old train station which at the moment is transformed into a unique restaurant Adria. I have to admit 5 stars for the menu and the taste of food. It was really delicious!
Wedding session was held in a nearby garden and the old train tunnel. Young just after the wedding expecting a baby … I hope they are happy family! Because that’s what they most wished.

Dynga