Ten ślub to mistrzostwo w byciu kreatywnymi.

Magdalena i Radek postanowili wziąć ślub w kościele w Zabrzu w dzielnicy na której wychowywała się Magda. Do kościoła dojechali super oldschoolowym samochodem który zachwycił gapiów, mnie zresztą też:) Ceremonia w wydaniu tej pary to radość, śmiech, wzruszenie. Tuż przed kościołem na Młodych czekała niespodzianka, specjalnie przygotowany lampion puszczony na szczęście poszybował w niebo – zabierają ze sobą wszystkie marzenia i życzenia dla Młodej Pary. Hitem tego dnia była jednak droga gości do sali weselnej…
Tuż przy kościele jest linia tramwajowa. Pan Młody postanowił to wykorzystać, i zamówił dla gości specjalny tramwaj który w przemiłej atmosferze przewiózł nas przez całe Zabrze, aż po restaurację. Muszę przyznać że uśmiech nie schodził mi z twarzy tego dnia.
Zresztą zobaczcie sami, jak wspaniale tego dnia było z Magdą i Radkiem.

This wedding is a championship in being creative. Magdalena and Radek decided to get married in the church in Zabrze, in the district of which was raised Magda. The church arrived super-old school car that stunned onlookers, besides me too 🙂 ceremony the release of the pair is joy, laughter, emotion. Just before the church on Young waited a surprise, specially prepared lanterns released fortunately soared into the sky – take with them all the dreams and wishes for the newlyweds. The hit of the day was the way the guests to the wedding hall …
Right next to the church is a tram line. Mr. Young decided to use it, and ordered the guests a special tram that in the delightful atmosphere took us a whole Zabrze, to the restaurant. I have to admit that the smile never left my face that day.
Anyway, see for yourself how great this day was with Magda and Radek.

Dynga