Absolutnie przekosmiczny ślub. W tym dniu moja euforia przekroczyła granice zwykłej radości. Dobro które wypełniło ten dzień mnie uniosło ponad ziemię. Po pierwsze, Marleno i Jacku, jesteście przeuroczy. Wasza miłość mnie wzruszyła, wasze ciepło, uśmiech, i spokój. Wiem że to był ciężki dla Was dzień i moja ciągła obecność nie pozwala Wam nawet na chwilę zapomnieć że jesteście fotografowani, ale starałam się jak mogłam, abyście czuli się komfortowo. Wielkie podziękowania za to że mogłam z Wami być aż dwa dni! To jak zakończyła się ta wyjątkowa wycieczka do Ośna, na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Pozdrawiam serdecznie „szaloną” siostrę pana młodego! Mogłabym z Tobą konie kraść. Wysyłam Wam uściski, czekam, na pierwszą sweet focie z maleństwem. Całuję brzuszek i przytulam Was mocno!